• Wpisów:336
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:05
  • Licznik odwiedzin:7 458 / 1938 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mój Pan D.**

chłopaki mu dziś gratulowali.. hehe ich teksty były mocne
a mi tylko szczęścia życzyli

dzis niestety nie udało mu się przyjechac :c
ale obiecał że to nadrobi
 

 
- śpisz w szafie.; p
- a ty ze mną.; D
 

 
,,Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje. "
 

 

o.O

Weszłam do łazienki i napuszczając gorącą wodę do wanny sięgnęłam po paczkę bezpiecznie schowanych na dnie mojej kosmetyczki żyletek. Stałam patrząc otępiałym wzrokiem w lustro i starannie obracałam jedną z nich w dłoni stwierdzając, że jestem gotowa. Powoli rozebrałam się do bielizny i nieświadomie szukając powodów, dla których miałabym jednak zrezygnować, weszłam do wanny. Zakręciłam wodę i włączyłam jedną z tych przygnębiających melodii, które ostatnio tak często rozbrzmiewały w moich słuchawkach. Moja głowa była w tej chwili pełna od wspomnień: dobrych jak i tych złych. Gdy na moich policzkach pojawiły się łzy szybko skomponowałam je z wodą zanurzając całe moje ciało na dłuższą chwilę. Gdy brakowało mi powietrza wynurzyłam się, wybuchnęłam płaczem i zagłębiając żyletkę głęboko w ręce kierowałam linię prostą wzdłuż żył obu rąk. Położyłam się z powrotem do wody nie zanurzając tym razem głowy. Czułam potworny ból, ale nie zniechęcił mnie on. Wręcz przeciwnie. Cieszyła mnie wizja, że wszystkie moje zmartwienia tak po prostu znikną. Piękna melodia otulała moje zmysły. Zamknęłam oczy i zobaczyłam Jego twarz. Zapragnęłam, aby to on był ostatnim, który mnie usłyszy. Ostatkami sił wzięłam telefon i wybrałam numer, po czym włączyłam tryb głośnomówiący, kładąc telefon obok siebie. Tracąc siły i przysłuc**jąc się dźwiękom sygnałów, czekałam aż odbierze. Doczekałam się, odebrał. Szeptem już powiedziałam, że umieram. Przestraszył się, po czym krzyczał, że mam się nie wygłupiać i tego nie robić. Nie miałam siły, ale mimo to dałam radę wydusić z siebie krótkie "Kocham Cię". Umierałam przysłuc**jąc się jego niknącym w oddali prośbom. Był bezradny. Taki bezradny jak ja przez ostatnie tygodnie.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
koniecznie czytaj do ostatniego punktu *
 

 
0-7


ale na szczęście jest jeszcze komu kibicowac Borussia!!!
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
a sporo ich jest
 

 
On jest więcej niż mężczyzną
A to jest więcej niż miłość
To powód dla którego niebo jest niebieskie
Chmury napływają
Bo znowu wyszłam
I dla niego po prostu nie umiem być prawdziwa
 

 
Masz moje serce
I nigdy nie będziemy oddzielnymi światami
Być może w gazetach
Ale ty nadal będziesz moją gwiazdą
Kochanie bo w ciemności
Nie widzisz lśniących aut
I właśnie wtedy mnie potrzebujesz
Z tobą zawsze będę